Kongres USA chce zablokować roszczenia do "porzuconego" Bitcoina z portfeli self-custody. W CLARITY Act pojawił się pilny zapis

Podsumowanie rynku AI
Nowy przepis ustawy CLARITY Act (Sekcja 20216) uniemożliwiłby uznanie samodzielnie przechowywanych aktywów cyfrowych za porzucone lub objęte przejęciem przez państwo wyłącznie z powodu braku aktywności portfela, stanowiąc bezpośrednią odpowiedź na postępowania sądowe próbujące przejąć ok. 3,8 mln nieaktywnych BTC na podstawie stanowych przepisów o mieniu utraconym. Jeśli zostanie utrzymany w trakcie negocjacji w Senacie, ograniczy prawne ryzyko ogonowe dla długotrwale nieaktywnych portfeli cold wallet, jednocześnie pozostawiając aktywa przechowywane u powierników podlegające stanowym reżimom dotyczącym nieodebranego mienia, co wpływa na premie za niepewność w zakresie powiernictwa i regulacji.
Wpływ
● Średni
Aktywa, których dotyczy
BTC/USDT+1.22%
Analiza AI · BTC/USDTAnaliza AI
▲ Wzrostowy
Handluj teraz
⚠️ Analizy generowane przez AI opierają się na treściach z wiadomości i mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej ani nie odzwierciedlają poglądów BingX. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Handluj odpowiedzialnie.
W USA narasta spór, który może wywrócić do góry nogami sposób, w jaki prawo traktuje dawno nieaktywne portfele kryptowalutowe. Osoba występująca jako Noah Doe próbuje przejąć ok. 3,8 mln bitcoinów, które od lat nie zostały ruszone. Przy obecnych wycenach to mniej więcej 200 mld USD, czyli blisko 18% całej podaży BTC. Podstawą ma być nowojorska konstrukcja prawna dotycząca "rzeczy znalezionych" przekazanych policji, wykorzystywana w sprawach mienia bez ustalonego właściciela. W reakcji na ten precedens Kongres w trybie pilnym dopisał do projektu CLARITY Act nowy przepis: jeśli posiadacz ma kontrolę nad kluczem prywatnym, sama wieloletnia bezczynność portfela nie oznacza porzucenia praw własności. W praktyce to próba zamknięcia luki, która stawia niepokojące pytanie: czy ktoś mógłby "zabrać" Twojego cold walleta tylko dlatego, że przez długi czas nie wykonywałeś transakcji? Kluczowy jest art. 20216 najnowszej wersji projektu CLARITY. Stanowi on, że aktywa cyfrowe przechowywane w modelu self-custody nie mogą być uznane za porzucone, nieodebrane ani przejęte przez państwo (escheat) wyłącznie z powodu długotrwałej nieaktywności portfela lub braku bieżącego zainteresowania ze strony posiadacza. Zapis ma pierwszeństwo przed regulacjami stanowymi i lokalnymi, które traktują wieloletnią bezczynność jako przesłankę przeniesienia własności lub praw znalazcy na inną stronę. Ewolucja projektu pokazuje, jak pilna stała się ta kwestia. Wersje senackie z 8 i 20 maja koncentrowały się głównie na prawie do posiadania portfeli self-custody. Dopiero wariant z 22 lipca rozszerzył zakres na prawo własności, odpowiadając wprost na pytanie, czy ktoś nadal jest właścicielem monet w portfelu, który pozostaje nieaktywny przez wiele lat. Projekt definiuje aktywa self-custody jako te, nad którymi właściciel sprawuje wyłączną kontrolę poprzez klucz prywatny, bez udziału powiernika, giełdy czy pośrednika. Na tej definicji opiera się reszta rozróżnień: inne zasady mają dotyczyć coinów kontrolowanych bezpośrednio przez użytkownika, a inne aktywów utrzymywanych przez giełdy, brokerów i podmioty powiernicze. Granica między dostępem do portfela a prawem własności Sąd będzie musiał jasno rozdzielić dwie kategorie: (1) monety, do których dostęp i kontrola wynikają z posiadania klucza prywatnego przez użytkownika, oraz (2) monety utrzymywane na rachunkach giełdowych lub u powierników, gdzie klucze prywatne kontroluje instytucja. Federalna ochrona z nowego brzmienia CLARITY ma obejmować pierwszą grupę. W przypadku drugiej projekt wprost pozostawia w mocy reżim przepisów o mieniu nieodebranym, w tym obowiązki dotyczące okresów uśpienia, raportowania i przekazania aktywów. W ostatnich zmianach stanowych giełdy, powiernicy i dostawcy portfeli powierniczych bywają klasyfikowani jako szczególne kategorie aktywów potencjalnie należących do zaginionych lub nieobecnych właścicieli. To oznacza, że portfel z własnym kluczem prywatnym oraz rachunek na giełdzie z równowartością BTC w dolarach mogą zostać potraktowane skrajnie różnie. Sprawa, która nadała przepisowi tempo Siła tej regulacji wynika z realnego użycia nowojorskiego prawa dotyczącego rzeczy znalezionych. Sekcja 7B stanowej ustawy o mieniu osobistym obejmuje rzeczy zagubione, a następnie przekazane policji. Art. 257 przewiduje, że w określonych warunkach własność może przejść na znalazcę, m.in. gdy po rocznym poszukiwaniu właściciela nie udało się go ustalić, a wartość rzeczy nie przekracza 10 USD. Noah Doe wraz z dwiema spółkami próbuje zastosować tę konstrukcję do kryptowalut, wskazując 39 069 nieaktywnych adresów Bitcoin z łącznym saldem ok. 3,799 mln BTC (niemal 18% podaży). W materiałach mają pojawiać się kampanie powiadomień OP_RETURN, komunikaty prasowe oraz okna na zgłaszanie roszczeń jako dowód, że monety spełniają kryteria "mienia nieodebranego". Cała teza opiera się na milczeniu: brak ruchu na portfelach przez lata i brak osoby, która wystąpiłaby z kontrroszczeniem. Właśnie w ten mechanizm uderza art. 20216. Jeśli przepis wejdzie w życie, samo wieloletnie nieużywanie portfela albo brak komunikacji nie będzie mogło stanowić podstawy do przejęcia aktywów w ramach stanowych reżimów mienia nieodebranego. Jednocześnie powodowie w sprawie Noah Doe mają wskazywać także inne elementy: raporty policyjne, powiadomienia OP_RETURN i próby kontaktu z potencjalnymi właścicielami. To może pozwolić im argumentować, że ich roszczenie nie opiera się wyłącznie na "ciszy" portfela. Nowy zapis domyka lukę, ale nie przesądza wyniku sporu: sąd nadal będzie oceniał, czy dodatkowe dowody zmieniają kwalifikację prawną. Co dalej z art. 20216 W scenariuszu korzystnym dla rynku Senat utrzyma art. 20216 w pełnym brzmieniu i z klauzulą pierwszeństwa, a sądy zinterpretują zwrot "wyłącznie z powodu nieaktywności" w sposób na tyle wąski, by realnie chronić self-custody. Konstrukcje oparte wyłącznie na wieloletnim braku aktywności, takie jak w sprawie Noah Doe, staną się trudniejsze do zbudowania, bo roszczący będą musieli wykazać coś więcej niż lata milczenia. Posiadanie własnego klucza prywatnego zyskałoby wsparcie prawne, jakiego zwolennicy self-custody dotąd faktycznie nie mieli. W scenariuszu negatywnym negocjacje w Senacie osłabią lub wykreślą art. 20216 przed głosowaniem końcowym, pozostawiając sądom większą swobodę, by brać nieaktywność pod uwagę wraz z innymi czynnikami. Wtedy regulacje stanowe dotyczące "uśpionych" portfeli nadal mogłyby wracać, a przyszli roszczący mogliby łączyć długą bezczynność z kampaniami powiadomień, budując teorie podobne do Noah Doe. Self-custody pozostanie dozwolone jako praktyka, lecz kwestia własności w okresach wieloletniej bezczynności dalej będzie rozstrzygana kazuistycznie. Art. 20216 usuwa najprostszy argument wobec milczących adresów BTC: że sama wieloletnia nieaktywność oznacza porzucenie. Czy to wystarczy, zależy od ostatecznego kształtu ustawy po pracach senackich oraz od tego, jak sąd zinterpretuje, co "cisza" może dowodzić.